Orły

W sali wykładowej odbywa się egzamin, jest środek lata więc straszna duchota w sali. Jeden ze studentów prosi profesora o otwarci okna, ten odpowiada:
- a proszę bardzo, w końcu orłów tu nie ma...
Pod koniec egzaminu wszyscy wychodzą, na co jeden ze studentów:

- ooo pan profesor też drzwiami?

Gimnazjum

Moje gimnazjum było tak przejebane, że w gazetce szkolnej była kolumna z nekrologami.

Świadkowie Jehowy

Świadkowie Jehowy są coraz bardziej natrętni. Wydaje im się, że jak przebiorą się za policjantów i pokażą nakaz, to otworzę drzwi.

Pokojówka Maria

Maria, pokojówka prosi szefową o pożyczkę.
- A więc Maria, czemu uważasz, że zasługujesz na pożyczkę?
- Señora, są trzy powody czemu chcę podwyżkę. Po pierwsze prasuję lepiej od Pani.
- A kto powiedział, że prasujesz lepiej ode mnie?
- Twój mąż Señora
- Oh.
- Po drugie, gotuję lepiej od Pani.
- Nonsens, kto powiedział, że gotujesz lepiej ode mnie?
- Twój mąż Señora
- Oh.
- A trzeci powód jest taki, że jestem w łóżku lepsza od Pani!
Żona jest oburzona.
- Czy mój mąż tak powiedział?!
- Nie Señora, ogrodnik.
To ile chcesz?

pierwszy ząbek

Moja córeczka właśnie straciła pierwszy ząbek
.
.
.
.
To ją nauczy żeby nie pyskować

Jak zaciągnąć kobietę do łóżka

- Wiesz, że śmiech jest drugim najlepszym sposobem, żeby zaciągnąć dziewczynę do łóżka?
- A jaki jest pierwszy?
- Nóż.
- Hehe, jesteś zabawny.
- Rozsądny wybór.

Wiecie, skąd się wzięli czarni w Ameryce?

– To jak ty się właściwie nazywasz, bo zapomniałem. Kolec? Stolec?
– Bolec.
– A więc uważnie mnie posłuchaj, Bolek. Byłeś w Stanach?
– Nie.
– No właśnie, a ja znam kogoś, kto był i opowiedział mi to i owo. Wiesz, skąd się wzięli czarni w Ameryce?
– Z Afryki?
– No właśnie, handlarze niewolników przywieźli ich z Afryki. A czy ty myślisz, że to taka prosta sprawa wysiąść na plaży w Afryce, złapać w siatkę silnego, zwinnego Murzyna i wywieźć go za ocean?
– Chyba nie.
– No jasne, że nie. Udało im się to, ponieważ wywozili tylko takich, co nie potrafili spierdolić przed siatką albo byli największymi głąbami w plemieniu i wódz ich sprzedawał za paczkę fajek, bo i tak nie miał z nich żadnego pożytku. I ci wszyscy nieudacznicy pojechali do Ameryki. Pożenili się, porobili dzieci, świat poszedł do przodu. Pojawiły się komputery, amfetamina, samoloty, ale co z tego, jeżeli ich serca pompują tę samą krew. Są potomkami człowieka, który dał się złapać w siatkę na własnym podwórku. Dlatego nie uważam, że naszym chłopakom brakuje luzu, kapujesz?